środa, 07 grudzień 2016 16:24

Prawo przyciągania – zacznij od medytacji

Dodane przez

Kojarzycie film „Władcy umysłów” z Mattem Damonem? Opowiada on historię polityka, który odkrywa, że życie nie jest dziełem przypadku, ale planem rozpisanym przez jakiegoś niewidzialnego scenarzystę. Z taką wiedzą główny bohater może nie tylko nie zgodzić się z przygotowanym dla niego scenariuszem, ale wręcz napisać swój własny – zmieniając w nim tylko jeden szczegół, którego konsekwencje poprowadzą całe jego życie zupełnie inną drogą.

Czy przypadek istnieje?

Poznajemy kogoś, dajmy na to, miłość życia. Samo poznanie tej osoby jest tylko punktem w czasie, ale, cofając się krok po kroku – jak na filmie odtwarzanym od tyłu – możemy zobaczyć, jak wiele, choćby najdrobniejszych motywów sprawiło, że obie te osoby nie tylko znalazły się w tym samym miejscu o tej samej porze, ale nawet w podobnym momencie życia. Każdy wytłumaczy to sobie po swojemu, zgodnie ze swoimi przekonaniami. Niektórzy nazwaliby to przypadkiem. Inni przeznaczeniem. A jeszcze inni prawem przyciągania, które mówi, że przyciągamy do siebie rzeczy, o których myślimy.

Zamiast nieustannie czekać i chcieć więcej, zamiast czekać aż wydarzy się kolejna, bardziej ekscytująca rzecz, przeżyjmy pełnię teraźniejszej chwili, którą cisza odsłania przed nami.

 

Tekst jest fragmentem najnowszej książki o.Richarda Rohra. Można ją nabyć w e-sklepie Wydawnictwa Charaktery. Zapraszamy na http://sklep.charaktery.eu/milczace-wspolczucie-odnajdywanie-boga-w-kontemplacji.html

Jednak musimy pamiętać, że sposób, w jaki traktujemy jedną rzecz, rozciąga się na wszystkie inne rzeczy. To, jak przeżywamy obecną chwilę, wpływa na to, jak przeżyjemy każdą następną. Jeśli jesteśmy nią śmiertelnie znudzeni, każdy następny moment prawdopodobnie zanudzi nas na śmierć.

Klasztor na kieleckiej Karczówce

24 – 26 marca 2017
„Droga do głębi serca” – odosobnienia ze Stefanem Baubergerem SJ
Prowadzenie – Stefan Bauberger (jezuita i mistrz zen, uczeń roshiego Ama Samy SJ, wykłada filozofię przyrody, teorię nauk i filozofię buddyzmu w Hochschule für Philosophie w Monachium. Prowadzi kursy zen w swoim ośrodku Almat-Zendo w Austrii).

czwartek, 03 listopad 2016 18:05

Doświadczenie medytacyjne

Dodane przez

Możemy nauczyć się, jak być kimś, kto wchodząc do pokoju natychmiast budzi się na tajemnicę, która przekracza to wejście do pokoju, przekracza wszystko, co mogłoby się dziać w tej chwili.

Tekst jest fragmentem książki Jamesa Finleya "Medytacja chrześcijańska", która właśnie ukazuje się nakładem Wydawnictwa Charaktery. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć swoje życie, uczynić je bogatszym, zobaczyć to, co było w nim dla Ciebie niewidzialne – przeczytaj tę książkę! Do 13 listopada w naszym e-sklepie książka z 15 procentowym rabatem oraz bez kosztów wysyłki.


Początkowo niełatwo rozpoznać przemianę, która zachodzi za sprawą medytacji. Medytacja jest zwyczajem, który rozwija się powoli i potrzebuje czasu. Kiedy jednak pielęgnujemy zwyczaj medytowania, wtedy powoli, lecz konsekwentnie świadomość medytacyjna staje się naszym normalnym sposobem doświadczania codziennego życia. W ten sposób codzienna medytacja uczy nas, jak żyć w stałej, codziennej świadomości tych głębi, które przez chwilę udało się nam zobaczyć. Zatem przez wierność codziennej praktyce medytacji możemy uczyć się jak być człowiekiem kontemplacji, którym – jak w głębi serca czujemy – nie tylko jesteśmy, ale też  jesteśmy wezwani, by nim być. Innymi słowy, możemy nauczyć się, jak być kimś, kto wchodząc do pokoju natychmiast budzi się na tajemnicę, która przekracza to wejście do pokoju, przekracza wszystko, co mogłoby się dziać w tej chwili.

Rola człowieka w kontemplacji jest z natury receptywna, gdyż w jej trakcie otrzymujemy dar świętej przytomności (awareness). W tym kluczowym aspekcie przyjmowania określamy czasami kontemplację jako doświadczenie mistyczne lub modlitwa mistyczna.

Tekst jest fragmentem najnowszej książki Wydawnictwa Charaktery "Medytacja chrześcijańska".

Słowo mistyczny w klasycznych tekstach chrześcijańskich nie oznacza wizji, słyszenia Bożego głosu lub doświadczania tym podobnych wyjątkowych zdarzeń. Chociaż tego rodzaju doświadczenia mogą się zdarzyć, niekoniecznie pochodzą od Boga. A nawet jeśli od Niego pochodzą, mogą okazać się przeszkodą, jeśli zbyt kurczowo się ich trzymamy. Mistycy chrześcijańscy używają terminu kontemplacja oraz mistyczne zjednoczenie z Bogiem w odniesieniu do jedności z Bogiem, której stajemy się świadomi i która przemienia życie, a nie w odniesieniu do wizji i tym podobnych doświadczeń. W tym mistycznym uświadomieniu sobie jedności z Bogiem zostajemy uwolnieni od skłonności do czerpania bezpieczeństwa i własnej tożsamości z czegoś mniejszego niż Bóg. W języku właściwym chrześcijaństwu można powiedzieć, że wchodzimy w stan duszy Chrystusa, który uczynił jedność z Bogiem sednem własnej rzeczywistości oraz rzeczywistości każdego człowieka i całego stworzenia.

poniedziałek, 12 wrzesień 2016 17:49

"Z nauczycielem, czy bez?" - kolejne spotkanie międzyreligijne

Dodane przez

Stowarzyszenie im. Jana Karskiego oraz Centrum Myśli Jana Pawła II zapraszają na spotkanie międzyreligijne  pt. "Z nauczycielem, czy bez?". Doświadczeni nauczyciele buddyjscy - Maria Moneta-Malewska Reiko i Mikołaj Markiewicz Uji rozmawiać będą o roli i potrzebie nauczyciela/przewodnika na drodze rozwoju duchowego. Prowadzenie Bogdan Białek.

Spotkanie odbędzie się 22 września (czwartek) w siedzibie Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie przy ulicy Foksal 11 (I piętro, lok. 30). Początek o godzinie 18.

środa, 07 wrzesień 2016 16:38

Wielkie pytania życia - nowa książka Jeana Vaniera

Dodane przez

Nakładem wydawnictwa Charaktery ukazała się najnowsza książka założyciela wspólnoty "Arka", określanego jako jeden z najważniejszych proroków współczesności i wielki nauczyciel duchowości. 

W swej najnowszej książce Jean Vanier zaprasza nas do wspólnego stawiania pytań o najważniejsze ludzkie sprawy: o nasze zaangażowanie w problemy współczesnego świata, o źródła dostrzeganego i doświadczanego cierpienia, o naturę i znaczenie miłości, o śmierć i to, co po niej nastąpi, o wymiary sumienia człowieka, o Boga i sposób, w jaki włącza się On w naszą egzystencję, o sens naszego istnienia. Nie są to rozważania abstrakcyjne, ale refleksja oparta na przemyśleniach i osobistych doświadczeniach twórcy wspólnot Arka oraz Wiara i Światło – człowieka, który całe swoje dojrzałe życie poświęcił czynnemu okazywaniu miłości. Zdolność do kochania i nasza potrzeba otrzymywania miłości są biegunami wyznaczającymi i orientującymi nasze człowieczeństwo. W całkowicie osamotnionym człowieku łatwo rodzi się rozpacz. Gdy ktoś odrzuca naszą miłość, a więc i nas samych, strasznie cierpimy. „Bycie umiłowanym” to dar i zadanie, fundament naszej tożsamości, które urzeczywistnia się w relacjach z innymi, leczy i uzdrawia.

Książkę możesz zamówić pod tym adresem.

środa, 07 wrzesień 2016 14:08

Medytacja przy liściach herbaty

Dodane przez

Medytacja wesprze Cię w walce ze stresem, a równocześnie doda energii. Zanim jednak zaczniesz medytować, wycisz się – pomoże Ci w tym… zielona herbata.

Dlaczego warto medytować?

Medytacja jest drogą ku doskonałości – ułatwia odnajdywanie źródeł kłopotów oraz sposobów ich rozwiązywania. Przede wszystkim jednak jej celem jest rozwój pozytywnych uczuć i uzyskiwania koncentracji.

Regularna medytacja wpływa na cały nasz organizm: pomaga się wyciszyć i uspokoić. Łatwiej radzimy sobie ze stresem, dzięki czemu niwelujemy takie jego objawy jak m.in. podwyższone ciśnienie krwi, łagodne stany depresyjne czy problemy z bezsennością.

Medytacja jest polecana zwłaszcza przez religie Wschodu: buddyzm, hinduizm. Jednak i modlitwy chrześcijańskie (np. różaniec) noszą jej znamiona. Może i Ty spróbujesz?

wtorek, 16 sierpień 2016 01:03

Technika, ucieczka, recepta?

Dodane przez

fot: Rosemarie Wirz/Getty Images

Rozmowy z ludźmi zainteresowanymi medytacją chrześcijańską ukazują, jak wiele mitów funkcjonuje na jej temat. Ujawniają one błędne rozumienie praktyki. Czym zatem chrześcijańska medytacja nie jest?

Nie jest techniką relaksacyjną

Postrzeganie medytacji chrześcijańskiej jako techniki relaksacyjnej byłoby poważnym redukcjonizmem. Medytacja chrześcijańska jest przede wszystkim formą modlitwy.

W swej strukturze zawiera elementy relaksacyjne. Ale kto szuka w medytacji wyłącznie relaksu, wcześniej czy później doświadczy zawodu. Medytacja bywa walką duchową, zmaganiem się ze swym ciałem, myślami czy emocjami. Może być duchowym, modlitewnym Westerplatte, na którym trzeba wytrwać, by przejść dalej. Znają to doświadczanie zwłaszcza uczestnicy intensywnej, dłuższej sesji medytacyjnej.

Błędną postawą w kontekście medytacji jest jej praktykowanie tylko wtedy, gdy wszystko w życiu się układa. W ten sposób tworzy się własną, zamykającą strefę komfortu. To płytki rodzaj praktyki, zawierający w sobie ukryte założenie o relaksacyjnym charakterze medytacji.

Proces jej pogłębiania dokonuje się m.in. wtedy, gdy nie dezerterujemy, choć doświadczamy wewnętrznej posuchy, konsekwencji grzechów, bólu, strapienia, cierpienia, straty. Medytacja w tym stanie ducha jest bardzo owocna. Pomaga przekroczyć własne ograniczenia.

Podejście: „nie usiądę do medytacji, zanim nie będę czuł się w porządku przed Bogiem” jest pomyleniem przyczyny i skutku. W medytacji nie trzeba na nic zasługiwać przed Bogiem, niczym się wykazywać. On obdarza pełną akceptacją każdego – takim, jaki jest. W tym sensie to najgłębsza postać „relaksu” i punkt wyjścia do pielęgnowania miłosnej relacji z Niestworzonym.

Strona 1 z 19