czwartek, 29 październik 2015 12:15

Uwaga na cierpienie

Jeśli doświadczasz cierpienia psychicznego, to rozpoczęcie praktykowania uważności bez odpowiedniego przygotowania może pogłębić je lub przynieść nowe trudności. Jak sobie z tym radzić i kiedy potrzebne jest wsparcie terapeuty?

Życie nie szczędzi nam zarówno fizycznego bólu, jak i emocjonalnych cierpień. Dlatego nasze mózgi traktują te doświadczenia jako źródła ważnych informacji. I tak na przykład, jeśli spotyka mnie przykrość, to wiem, że muszę oddalić się od jakiegoś obiektu, a dyskomfort to znak, że jakaś część mego ciała wymaga troski. Ludzkie umysły są „zaprogramowane” nie tyle na unikanie bólu, co raczej jego przyczyn – to one bowiem niszczą nasz dobrostan albo uniemożliwiają dojście do siebie po trudnych przeżyciach.

Prosty przykład ukazuje tę kluczową funkcję fizycznego bólu: kiedy skaleczysz się w palec, odczuwasz ostre kłucie, które natychmiast „powiadamia” cię o zranieniu. To zaś skłania do opatrzenia ranki oraz refleksji nad tym, jak doszło do tego zdarzenia i w jaki sposób można się przed nim uchronić w przyszłości. Potem rana znów się odzywa, by przypomnieć, że musisz teraz ostrożnie poruszać palcem lub (au!) że właśnie robisz coś, co spowalnia lub utrudnia gojenie.

Jednak ból emocjonalny różni się od dyskomfortu spowodowanego urazem ciała. Dziś wiemy już, że nawet jeśli doświadczamy bólu fizycznego i emocjonalnego w tym samym momencie, to informacje o nich są przetwarzane w różnych obszarach mózgu. Większość z nas zauważa przecież, że cielesny dyskomfort nie musi pociągać za sobą trudnych przeżyć, zaś cierpienie psychiczne pojawia się czasem bez udziału fizycznego bólu. Ale na przykład doświadczenia psychicznego maltretowania lub molestowania seksualnego – podobnie jak wspomnienia takich doświadczeń – mogą łączyć się z niezwykle silną udręką emocjonalną.

Źródła udręki

Natura ludzkiej uwagi sprawia, że możemy zmienić sposób, w jaki przeżywamy zarówno ból fizyczny, jak i cierpienie psychiczne. Ignorowanie tych doświadczeń powoduje, że stają się one mniej dotkliwe, zaś koncentrowanie się na nich – wzmacnia je. Z uwagi na odmienny charakter dyskomfortu cielesnego i emocjonalnego łatwiej jest nam wpływać na ten drugi rodzaj bólu. Cierpienie psychiczne tworzy gęsta sieć uczuć i myśli. Te przekonania mogą przybierać różne formy, ale najczęściej są to interpretacje dotyczące bolesnych przeżyć i zdarzeń, sądy o nas samych oraz o innych osobach: „To straszne!”, „Jak on mógł mi to zrobić?”, „Nie zniosę już tego dłużej!”, „A niech idzie do diabła!”, „Nie ma już dla mnie nadziei!”. Co ważne, właśnie te myśli często są podstawowym źródłem naszej udręki.

Dr JIM HOPPER jest terapeutą, psychologiem i badaczem (www.jimhopper.com). Wykłada w Harvard Medical School. Autor książki Mindfulness-Oriented Interventions for Trauma: Integrating Contemplative Practices.

CAŁY TEKST W NAJNOWSZEJ MEDYTACJI


Tekst pochodzi z bloga autora i jest zaadaptowanym fragmentem książki pt. Mindfulness-Oriented Interventions for Trauma: Integrating Contemplative Practices (Guilford Press, 2015) pod redakcją V. M. Follette, J. Briere’a, D. Rozelle, J. W. Hoppera, D. I. Rome’a.
Tłum. Paulina Pająk


grafika: Frank Krahmer/Getty Images

Przeczytano 2193 razy