wydawca

wydawca

środa, 15 kwiecień 2015 07:42

Spis treści

Ponowne odkrycie kontemplacji

Uważam, że Thomas Merton był prawdziwym prorokiem.Prorok żyje na obrzeżach zorganizowanej religii, lecz czerpie zawsze z głębi miłości i doświadczenia religii. Nie może rzucać kamieni, stojąc na zewnątrz, lecz musi wejść do środka, „zapłacić frycowe” i zapracować sobie na prawo głoszenia słów, które pochodzą z innej przestrzeni.

 

Śladami współczesnego mistyka

Merton mówi o „mądrym sercu trwającym w nadziei pośród sprzeczności”. O mądrości, która pochodzi z serca i z poznania serdecznego. Dzięki nadziei i mądrości serca chrześcijaństwo odzyskuje swój powszechny charakter. Jest religią zachęty, ufności i współczucia.

 

Do Thomasa Merotna (w stulecie urodzin)

Czasami spoglądam w Twoją stronę i czuję, że patrzysz na mnie lub że razem spoglądamy w tym samym kierunku. Pozwól, że na chwilę przerwę to nasze milczące obcowanie i napiszę do Ciebie kilka słów.

 

Mądrość napełniająca życiem

Zbadaj miejsce, na którym stoisz – uczy zen. Sprawdzaj wszystko, cokolwiek robisz, zauważ, czy rzeczy są we właściwy sposób i sprawiaj, by takie były. Tego samego nauczał Ignacy Loyola w swoich regułach.

 

Chrześcijański zen?

To, co proponuje „chrześcijański zen”, zasługuje na wsparcie ze strony Kościoła. Integracja zen z chrześcijańską duchowością winna się jednak dokonywać nie w izolacji, lecz w odniesieniu do różnorodnych duchowych propozycji.

 

Idź poza i ponad

Duchowość to wychodzenie poza chrześcijaństwo czy buddyzm. Religie są tylko drogami – idź nimi, lecz także
wychodź poza nie. Nie pozwól, byś stał się więźniem tych dróg. Bóg jest ponad naszymi religiami.

 

Milczenie

Milczenie świata – to rzeczywistość. Nasz hałas, nasze interesy, nasze zamiary i wszystkie pełne pretensji opowiadania o naszym zgiełku, naszych interesach i zamiarach – to iluzje.

 

Wszystko w codzienności

Próbowaliśmy już kiedyś kochać Boga tam, gdzie nie jest się już więcej niesionym przez pełną falę uczuciowego zapału, gdzie nie można już siebie i swojego pragnienia życia pomylić z Bogiem?

 

Uważaj, garnek się przypala

W mistycznym przeżywaniu życia nie chodzi o nic szczególnego, ale o każdą chwilę. O życie samo, przeżywane bez „ja” i bez „dlaczego”.

 

Kiedy serce jest czyste

Bóg przychodzi do nas w przebraniu naszego życia i dlatego namacalna rzeczywistość jest Jego największym sojusznikiem. Rzeczywistość codzienna, zwykła, prozaiczna.

 

Głębiej niż myśli, słowa i obrazy

Celem medytacji jest połączenie zdyscyplinowanej medytacji w milczeniu z medytacją w życiu codziennym. Wszystkie obowiązki i czynności powinny być nasycone ciszą oraz radością wewnętrzną. Dopiero w tej formie medytacja może stać się osią życia duchowego.

 

Duchowość na polanie popkultury

Kultura, w tym także popkultura, jest dla duchowości mostem, którym się wkracza w religijne misteria. Sacrum dane jest nam jedynie w tłumaczeniu na profanum. Tylko jak wierne jest to tłumaczenie w przypadku kultury popularnej?

 

Życie po prostu

Mieszkają w trzypokojowym mieszkaniu na parterze starego nowohuckiego bloku. Proste meble, tylko to, co niezbędne. W jednym pokoju kaplica. Nikogo nie nawracają. Krysia, Teresa i Ela żyją i pracują tak jak ludzie w okolicy.

 

Boom na uważaność

Medytacja jest dziś powszechnie „sprzedawana” jako naukowo przetestowane, naturalne pożywienie dla umysłu, wolne od wszelkiego kontekstu religijnego. Czy można jednak ograniczyć ją do samej areligijnej „techniki”?

 

Umysł medytującego

Kontemplacja, praktykowana w różnych kulturach już od tysięcy lat, wykazuje liczne korzyści, zarówno dla ciała, jak i dla umysłu.

 

We wnętrzu praktyki

Dla większości autorów duchowych tekstów Wschodu właściwym stanem człowieka jest stan serca. Dlatego najdoskonalszą modlitwą jest modlitwa serca. Jej praktykowanie oznacza słuchanie wewnętrznych myśli, ufanie własnym intuicjom, czucie samego siebie – postrzeganie boskich tajemnic, które są w nas.

 

Jak Abraham

Medytowanie nad sensem istnienia może stać się cichą rozmową z Bogiem. Jeden z midraszy podaje, że właśnie
tak Abraham odkrył Boga. Problemem mogą być rozpraszające myśli. Jak można temu zaradzić?

 

Miłość to nie wszystko

Beatlesi śpiewali, że miłość jest wszystkim, czego potrzebujemy. Czy rzeczywiście tak jest? Nie możemy budować rodziny, a tym bardziej społeczeństwa, tylko w oparciu o miłość. Potrzebna jest też sprawiedliwość.

 

Nie światem żyj w świecie

Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z sufizmem, spodziewałem się powiewu orientu, egzotyki i tajemniczości... Zaskoczyło mnie, że jest on przepełniony praktycznym podejściem do życia, czasu i przemijania, przy jednoczesnym
zaangażowaniu w życie duchowe.

 

Cisza Wielkiej Soboty

Aby wzrastać na jakiejkolwiek duchowej drodze, trzeba przejść przez „noc”, przez doświadczenie nieobecności.
Na pewnym etapie życia duchowego odczuwamy dialektykę „obecności – nieobecności Boga”. To nieuniknione doświadczenie, dzięki któremu nasz obraz Boga ulega przekształceniu.

 

Duchość cienia

Autentyczna praktyka duchowa pokazuje nam, że nigdy nie będziemy wolni od pożądań i kłopotów. Nieustanna gotowość do zmierzenia się z „trudnymi” emocjami staje się praktyką, a nie przeszkodą, którą trzeba usunąć na boczny tor, aby „prawdziwa” praktyka mogła się dopiero rozpocząć.

 

Kino duszy

Pierre Teilhard de Chardin SJ powiedział kiedyś, że chciałby umrzeć – w znaczeniu przenośnym – na skraju drogi, bo to nie oznacza samozagłady w samotni. Polscy filmowcy starają się przełożyć myślenie wielkiego jezuity na obraz.

środa, 15 kwiecień 2015 07:27

Być Nigdzie

Czasami za modlitwę całą wystarczy jedno słowo – „jestem”. Czasami za modlitwę całą i wieczną wystarczy samo bycie.

Chasydzi mają zwyczaj zostawiać na grobach swoich świętych cadyków (hebrajskie słowo cadik znaczy pobożny, sprawiedliwy, jest określeniem duchowego przywódcy, nauczyciela, mistrza) kartkę papieru. Nie zapisują na niej swoich próśb, żądań, pragnień, marzeń, żalów i zażaleń. Wpisują jedynie własne imię i imię swojej matki. To znak dla Boga – jestem. Jestem. To znak dla Boga – pamiętam o Tobie. Zwracam się ku Tobie. Jestem, jak i Ty Jesteś. Jestem, bo Ty Jesteś.

Czasami za modlitwę całą wystarczy jedno słowo – „jestem”.

Czasami za modlitwę całą i wieczną wystarczy samo bycie.

***

W pięknej książce Your Word is Fire. The Hasidic Masters on Contemplative Prayer, ofiarowanej mi przez przyjaciela, znalazłem taką refleksję:

Człowiek powinien tak mocno zaangażować się w modlitwę,

żeby przestać być świadomym

samego siebie.

Nie ma w nim niczego, tylko przepływ Życia;

wszystkie jego myśli są z Bogiem.

Ten, kto wciąż wie, jak intensywnie się modli,

nie wyzwolił się jeszcze z więzi Ja.

***

medytacja i ksiazka PIONAle co to znaczy „być”? Czy „być” w modlitwie oznacza to samo, co być Bogdanem Białkiem albo kominiarzem? Czy „być” w modlitwie znaczy to samo, co być w kinie? Czy znaczy to samo, co być smutnym albo wesołym?

Wystan Hugh Auden, angielsko-amerykański poeta, napisał kiedyś: „Chrześcijaninem się nie jest, można się tylko modlić, by nim się stać”.

Czasami można się tylko modlić, by „być” w modlitwie.

***

Nie myśl, że słowa modlitwy,

które wypowiadasz,

idą do Boga.

To nie słowa się unoszą,

to raczej gorejące pragnienie twojego serca

unosi się jak dym ku niebu.

Jeśli twoja modlitwa składa się tylko ze słów oraz liter

i nie zawiera pragnienia twojego serca,

jak może unosić się ku Bogu?

(Your Word is Fire)

***

Gorejące pragnienie serca to miłość. Karol Wojtyła pisał, że „miłość wyzwala z wolności”, tej wolności „samej z siebie”, lub „samej dla siebie”, zakotwiczonej w Ja, blokującej doświadczenie wszelkiej istotności.

Miłość zaczyna się naprawdę wtedy, gdy Osoba, którą

kocham, jest przed moim Ja. W takiej miłości jest Bóg. Oto „Jestem” Boga. Oto moje „jestem”.

***

Dbaj, abyś [modląc się] w żadnym tych słów znaczeniu nie skupiał się wewnątrz siebie. Nie każę Ci być ani wewnątrz, ani ponad, ani za, ani obok siebie. „Cóż – powiesz – gdzie mam być? Wedle ciebie – nigdzie!”. Całkiem słusznie! Chcę, byś był „nigdzie”! (Obłok niewiedzy)

***

Zatraciliśmy zdolność modlitwy. Dawno temu Janusz Korczak pisał modlitwy niewierzących. Mój ojciec, deklarujący się jako ateista, codziennie rano śpiewał zapamiętane z dzieciństwa modlitwy.

Medytacja medytacją.

Potrzebna modlitwa.

Czasami medytacja jest ucieczką od modlitwy.

Jest ucieczką od siebie.

Owszem, bywa, że medytacja staje się modlitwą.

Można trzy razy dziennie Ojcze nasz odmówić, słysząc

każde słowo. Każdego dnia, trzy razy.

Albo inną modlitwę. Wiele razy, w dowolnej, każdej porze dnia.

Czasami za modlitwę całą wystarczy jedno słowo

– „jestem”.

Czasami za modlitwę całą i wieczną wystarczy samo bycie.

***

Bądź dla mnie miłosierny, Panie. To nie od Ciebie uciekam, uciekając od modlitwy, lecz od tego, co wciąż jest mną. To nie Twojej nieskończoności i świętości próbuję ujść, gdy uchodzę – lecz pustkowiu, którym jest rynek mojej własnej duszy.

(Karl Rahner)

***

Uciekam od braku miłości w nie-miłość. Uciekam w samotność, która nie ma końca. I tylko w tym jest podobna do miłości. 

 

bialek bogdan fot Krzysztof DubielBOGDAN BIAŁEK jest redaktorem naczelnym „Charakterów” i „Medytacji”, uczestnikiem Wspólnoty Modlitwy Wewnętrznej „Melete” w klasztorze Pallotynów na Karczówce w Kielcach.

 

 

 

 

 

 

 

foto: Krzysztof Dubiel

 

XXI Targi Wydawców Katolickich w Arkadach Kubickiego Zamku Królewskiego 16 - 19 kwietnia 2015 roku. Prawdziwym wydarzeniem tegorocznej edycji Targów będzie uczestnictwo Salonu Stolicy Apostolskiej. To niepowtarzalna okazja, aby obejrzeć prawdziwe perły kultury światowej: oryginalne rękopisy Piekła z Boskiej Komedii Dantego Alighieri oraz Iliady Homera.

Organizatorami Targów są Zarząd Stowarzyszenia Wydawców Katolickich i Zarząd Zamku Królewskiego w Warszawie przy wsparciu Konferencji Episkopatu Polski. Targi Wydawców Katolickich to jedyne tego typu wydarzenie w Europie, skupiające europejskich wydawców katolickich, chrześcijańskich, jednoczące ich na polu kultury i mediów. Wystawcy prezentują dzieła nie tylko z zakresu teologii czy filozofii, ale także pedagogiki, psychologii, historii oraz podręczniki, programy multimedialne i faksymile. Na Targach nie brakuje również wydawców literatury dziecięcej i młodzieżowej. To wszystko przyciąga uwagę czytelników zainteresowanych wartościową literaturą. Jak zapewnia ksiądz Roman Szpakowski, Prezes Stowarzyszenia Wydawców Katolickich, w tym roku specjalnie dla nich przygotowywana jest wyjątkowa niespodzianka.

Gościem Honorowym XXI Targów Wydawców Katolickich będzie Państwo Watykańskie. Salon Stolicy Apostolskiej będzie prezentował m.in.: Libreria Editrice Vaticana, Muzeum Watykańskie, Watykańską Bibliotekę Apostolską, Tajne Archiwum Papieskie, Papieską Komisję Archeologiczną, Wydział Filatelistyczny i Numizmatyczny. Prawdziwymi perłami, które można będzie obejrzeć, są oryginalne rękopisy Piekła z Boskiej Komedii Dantego Alighieri z ilustracjami Sandro Botticellego oraz Iliady Homera z zestawionym tekstem po grecku i łacinie. Ponadto w ramach prezentowanych kolekcji po raz pierwszy w Polsce będzie można podziwiać marmurowe rzeźby z Muzeów Watykańskich oraz książki z artystycznymi ilustracjami watykańskiej kolekcji sztuki współczesnej. O Salonie Stolicy Apostolskiej w Turynie w 2014 roku ksiądz Giuseppe Costa, dyrektor Libreria Editrice Vaticana, powiedział - Stoisko jest bardzo efektowne. Myślę, że przejdzie do historii jako jedno z najlepszych, jakie kiedykolwiek widziano podczas Salonu. Ma pewien styl archaizujący, który dodaje znaczenia historii książki. Watykańskie uczestnictwo zostanie wzbogacone wydarzeniami towarzyszącymi, np. dwoma występami chóru Cappella Sistina.

W drugim i trzecim dniu Targów organizatorzy skupią się na dzieciach, młodzieży i rodzinie. Przygotowano dla nich atrakcyjny program spotkań z autorami i osobami ze świata mediów. Szczególnym wydarzeniem będzie sobotnia „Rodzinna akademia czytania”. Tradycyjnie podczas Targów zostaną wręczone nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS 2015, a także Małe FENIKSY. Wręczenie nagród FENIKS 2015 i uroczysty koncert odbędą się w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego w Warszawie.

Ksiądz Roman Szpakowski zaprasza wszystkich zainteresowanych dobrą książką na spotkania, dyskusje oraz panele, które odbywać się będą podczas Targów zarówno w salach Zamku Królewskiego, jak i w specjalnym namiocie przed Arkadami Kubickiego. Program spotkań będzie dostępny już wkrótce na stronie Stowarzyszenia: www.swk.pl.

XXI Targom Wydawców Katolickich ze strony kościelnej patronują: Kongregacja Nauki Wiary z Kardynałem Prefektem Gerhardem L. Müllerem, Papieska Rada Kultury z kardynałem Gianfranco Ravasim, Papieska Rada Środków Społecznego Przekazu z arcybiskupem Claudio Maria Cellim, Nuncjusz Apostolski w Polsce, arcybiskup Wojciech Polak, Prymas Polski, arcybiskup Celestino Migliore, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki, Przewodniczący Rady Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu arcybiskup Wacław Depo, Przewodniczący Rady Episkopatu ds. Kultury biskup Wiesław Mering oraz gospodarz miejsca, Metropolita Warszawski, kardynał Kazimierz Nycz i Ordynariusz Warszawsko-Praski arcybiskup Henryk Hoser. Po stronie władz świeckich targom patronują: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Władze Samorządowe Warszawy.

synagoga i kosciol 500xWzajemne oddalanie się Kościoła i Synagogi można porównać do oddalania się kontynentów. Poczynając od pierwszego pęknięcia, dwa bloki stopniowo odsuwały się od siebie, lecz każdy z nich zachował znak wspólnego pochodzenia.

 

Linia złamania jest zauważalna na kartach Nowego Testamentu. Ewangelie przytaczają liczne kontrowersje przeciwstawiające Jezusa i jego uczniów autorytetom żydowskim. Mateusz w długiej diatrybie piętnuje „uczonych w piśmie i faryzeuszy hipokrytów”. Paweł w gniewie posuwa się aż do powiedzenia, że „Żydzi nie podobają się Bogu i są nieprzyjaciółmi rodzaju ludzkiego”, a księga Apokalipsy mówi nawet o „synagodze Szatana”.

środa, 12 listopad 2014 13:30

List otwarty do Boga

List otwarty do Boga malePanie Wszechświata! Wybacz mi, proszę, ale muszę mówić do Ciebie słowami sprzeciwu. Nie mogę inaczej, bo życie znów stało się bardzo trudne...

 

W ostatnich tygodniach my, wszyscy mieszkańcy Izraela, staliśmy się jedną rodziną. Porwano bowiem i brutalnie zamordowano trójkę naszych dzieci. Jak nigdy wcześniej, zbieraliśmy się razem, by prosić Ciebie o pomoc. Miliony naszych modlitw wznosiły się do Twego świętego tronu: błagaliśmy o ratunek dla nich. Nigdy nie było takiej jedności pośród nas jak w tym czasie. Modliliśmy się i modliliśmy niemal do utraty przytomności.

 

Modlili się ludzie pobożni, niezbyt religijni, a nawet krytycznie nastawieni do religii. Lecz Ty nas boleśnie zawiodłeś. Rankiem poprzedniego wtorku nie byłem pewien, czy modlić się do Ciebie. Tyle było bólu, tyle bólu. Pomyślałem, że może powinniśmy wszyscy pójść do synagogi, stanąć przed Arką Przymierza i uroczyście ogłosić, że nie będziemy już więcej mówić do Ciebie i przestaniemy śpiewać Twoją chwałę.

środa, 12 listopad 2014 13:16

Napisz list do Boga

list maleJeśli mógłbyś/mogłabyś zadać Bogu jedno pytanie, to jak by ono brzmiało? Gdybyś mógł/mogła usiąść na ławce w parku obok Niego, to co chciałbyś/chciałabyś Mu powiedzieć, wykrzyczeć, wypłakać? Napisz list do Boga i przyślij na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

 

Po porwaniu i zamordowaniu trzech izraelskich studentów w czerwcu tego roku, rabin Nathan Lopes Cardozo, nazywany „ambasadorem sumienia”, napisał do Boga list otwarty. Napisał przejmująco, otwarcie, słowami pełnymi bólu i sprzeciwu. Słowami wprost z serca pyta, jak mogło dojść do tej tragedii w Jego obecności. Przyznał, że niełatwo mu to wszystko pojąć i coraz trudniej żyć pośród pytań, na które nie zna odpowiedzi. Jednak nie przestaje ich zadawać.

 

PRZECZYTAJ NADESŁANE LISTY

czwartek, 06 listopad 2014 14:16

Jak zmotywować się do nauki?

Nauka, zwłaszcza samodzielna, nie przychodzi nam z łatwością.

środa, 05 listopad 2014 10:09

Spis treści

Ślady
Jednako kocha Bóg przekonuje Bogdan Białek 
Otwarcie

Zmartwychwstanie dziś Jak je rozumiemy zastanawia się Gregory Mayers CSSR 
Podążam po śladach, nie imituję przyznaje Robert Kennedy SJ 
Chrystus Bodhisattwa Thomas G. Hand SJ o Jezusie jako archetypie współczucia 
Isa ibn Marjam Jezusa muzułmanów przedstawia szajch Andrzej Ahmed Saramowicz
Czekając na Mesjasza Rabin Sacha Pecaric o stosunku judaizmu do Jezusa 
Między baśnią a studnią śmierci Prof. Zbigniew Mikołejko o Chrystusie z perspektywy agnostyka 
Moja wiara w dobrego pasterza Refleksje Wacława Hryniewicza OMI 
Zawsze inny Maksymilian Nawara OSB szuka odpowiedzi na pytanie „Kim jesteś, Panie?” 
Mistyczna piąta Ewangelia Piotr Sikora przybliża Ewangelię Tomasza

Co to jest
W sekretnym milczeniu Prof. Siergiej Chorużyj przedstawia tajniki modlitwy hezychastycznej 
Modląc się ciałem Technikę modlitwy serca opisuje Arcybiskup Kallistos 
Medytacja w ruchu Szajch Kabir Helminski o ceremonii wirowania 

Jak to działa
Od kalkulacji do kontemplacji
Richard Rohr OFM o drodze modlitwy
Duchowość w okopach Kenneth I. Pargament o duchowości pacjentów 
Liturgia naszych ran Martin Laird OSA o mocy płynącej z naszych kryzysów 
Nie ma chrześcijaństwa bez mistyki zapewnia Jacek Poznański SJ 

Świadectwa
Szczęście jest teraz zapewnia Thich Nhat Hanh 
Jak w aśramie O swoim życiu w Indiach Korkoniyas Moses SJ 
List otwarty do Boga pisze Nathan Lopes Cardozo 
O wierze Kilka refleksji rabina Jonathana Sacksa 

Spotkania w dialogu
Kościół i Synagoga – wieki oddalania się – opisuje Michel Remaud 
Na wspólnej drodze Andrzej Ahmed Saramowicz o tym, że muzułmanin może czerpać z buddyzmu 
Dla Ciebie, Jerozolimo O mieście, które jest „sercem świata” – rabin Boaz Pash 

Kontemplując
Piękno zbawi świat Henryk Paprocki analizuje ikony Rublowa 

Czytelnia
Lektury dla medytujących polecają Jacek Prusak SJ i Jacek Poznański SJ 

środa, 05 listopad 2014 09:27

JEDNAKO KOCHA BÓG

Zaiste, prawdą jest, że zanim zostaliśmy chrześcijanami, buddystami, żydami, muzułmanami, hinduistami, byliśmy po prostu ludźmi.

Przeczytałem kiedyś opowiastkę o dwóch rabinach wędrujących po Indiach. W pewnym mieście jeden z nich udał się na samotną włóczęgę i dotarł do świątyni hinduistycznej. Przełamał swój opór, obawy i uprzedzenia, i zdecydował się wejść do środka. Natychmiast jego uwagę zwrócił mężczyzna, Hindus, zanurzony w modlitwie przed jednym z licznych ołtarzy. Przez długi czas rabin nie mógł oderwać od niego oczu, poruszony żarliwością modlitwy. Po powrocie do hotelu opowiedział swoje doświadczenie towarzyszowi podróży. – Jak myślisz,
czy n a s z Bóg wysłuchał jego modlitwy? Przyjaciel odrzekł:
– Nie mam zielonego pojęcia, nigdy się nad tym nie zastanawiałem, właściwie nigdy mnie to nie zajmowało.
– Bo widzisz – kontynuował pierwszy rabin – jeśli nasz Bóg wysłuchał jego modlitwy, to co z tego wynika dla nas, cóż to może dla nas oznaczać?

 

***

Czeski ksiądz Tomáš Halík udziela na to pytanie zdaje się najjaśniejszej odpowiedzi. Otóż pisze on, że „Bóg jest Bogiem zawsze większym, semper maior, jak uczy nas mistyka ignacjańska. Nikt nie ma na Niego monopolu. »Nasz« Bóg jest jednocześnie Bogiem tych innych”.
Halík powołuje się tutaj na francuskiego teologa katolickiego Josepha Moingta, który „stawia sobie śmiałe pytanie, jak dojść do poznania Boga takiego »jaki jest sam w sobie«: Bóg nie istnieje dla nas, w naszym języku, w naszym świecie inaczej, jak przez to, że pozwalamy Mu istnieć jako »naszemu« Bogu. A jednak On istnieje dla siebie samego – my zaś mamy do Niego, do tego, jaki jest sam w sobie, dostęp jedynie w tej mierze, w jakiej jesteśmy gotowi wyrzec się prób robienia z Niego »naszego« Boga, naszej własności, Boga wedle naszego obrazu, depozytariusza naszej przeszłości, który jest dla nas ważny dla potwierdzenia naszej społecznej tożsamości – w tej mierze, w jakiej pozwalamy Mu być »innym« i istnieć dla innych”.

 

***

Dawno temu, podczas medytacji, dotarło do mnie, że Bóg j e s t Miłością i kocha mnie, gdyż kocha w s z y s t k i c h ludzi, wszystkich bez wyjątku. Jego Miłość jest nieogra­niczona. Nie ogranicza Jej żadna moja obawa, żadne moje oczekiwanie, żadne wyobrażenie. Żaden mój występek i żadne zaniedbanie. Żadna słabość i żaden błąd, żadna moc i żadna wzniosłość. Żadna zasługa i żadna cnota.
Bóg kocha każdego człowieka tą samą niezgłębioną, niewyobrażalną i niewysłowioną Miłością. Bóg kocha mnie w równym stopniu jak mojego największego przyjaciela i mojego nieprzejednanego wroga, kocha mnie tak, jak Matkę Teresę i Jana Pawła II, jak Władimira Putina i Tomasza Terlikowskiego, jak głowę Kościoła rzymskokatolickiego i Dalajlamę, jak nienarodzone wskutek aborcji dziecko i pozbawionego życia śmiertelnym zastrzykiem więźnia skazanego w Teksasie za wielokrotne zabójstwo.

***
Pisze ks. Halík: „Boża miłość jest jednak »nieprzejrzysta«, »irracjonalna«, ponieważ przekracza logikę prawa, jest »niedorzeczna« – i nie można jej pojąć »rozumem«, ale właśnie znów tylko miłością, nie można jej spętać przemyślanym systemem reguł, lecz wyrazić wyłącznie tym jednym przykazaniem, które Jezus dał Apostołom w czasie Ostatniej Wieczerzy”.

***
Bóg nikogo nie kocha bardziej, nikogo nie kocha mniej. „Mniej”, „bardziej” nie są kategoriami boskimi.
Boża Miłość jest „za darmo” i nigdy nie jest „daremna”.
Więc co wynika z tego, że Boża Miłość dotyka każdego człowieka? A jeżeli Miłość, to przecież i Miłosierdzie. A gdzie Miłosierdzie, tam i Łaska. A jeżeli Miłość i Miłosierdzie, i Łaska, to... To co ze zbawieniem? Zbawieniem każdego człowieka.

***
Zaiste, prawdą jest, że zanim zostaliśmy chrześcijanami, buddystami, Żydami, muzułmanami, hinduistami, byliśmy po prostu ludźmi. Ludźmi, których jednako kocha Bóg.

***
Kiedy wiele lat temu zamieszkałem w buddyjskiej świątyni w Kioto, Oshio-san, mój opiekun, podczas przedpołudniowych rozmów przy herbacie szczegółowo rozpytywał mnie o chrześcijaństwo, zadając mnóstwo pytań niepozbawionych ironii, a nawet – takie miałem wrażenie – sarkazmu. Jego uszczypliwości, bywało, dotkliwie raniły moją katolicką dumę. Jednak z pokorą starałem się odpowiadać mojemu nauczycielowi, unikając aroganckiej pewności swej wiedzy i rozumienia. Oshio-san docenił mój trud, bo na koniec pobytu uraczył mnie opowieścią o chrześcijanach japońskich, którym w XVII wieku zabroniono jawnego kultu. Mimo to w wielu wioskach gromadzili się przy przydrożnych figurach bogini Kannon i modlili się do niej jako do Marii – Matki Bożej. – I wiesz – ciągnął Oshio-san – ja w swoim klasztorze także modliłem się do Marii, bo tam nazywano tak Kannon. W tym wyznaniu buddyjskiego mnicha, który był japońskim nacjonalistą, miał poczucie wyższości kulturowej i duchowej, odnalazłem jednak czułość i współczucie, solidarność i miłość. Wiedziałem, że wyszedł poza wszelkie dzielące nas różnice, mury i murki, dostrzegł we mnie po prostu takiego człowieka, jakim sam był. Nie spotkaliśmy się jako chrześcijanin i jako buddysta, ale jako ludzie. I jestem pewien, że w momencie, gdy spojrzeliśmy sobie w oczy, obaj odczuliśmy – każdy na swój sposób – Bożą Obecność.
Oshio-san, który nie tolerował dłuższej obecności obcych w swojej świątyni, powiedział w końcu: – Mógłbyś zostać tutaj dłużej.

***

Mistrz Eckhart uważał, że spojrzenie, którym patrzymy na Boga, i spojrzenie, którym Bóg patrzy na nas, jest tym samym spojrzeniem.
Jeśli istotnie tak jest, to przecież dotyczy wszystkich ludzi na świecie i w każdym czasie.
Czy jednak to jednych ócz dotyczy, a innych nie? I skąd to wiadomo?

***

Buddyjskie dzieło „Wół i jego pasterz” stało się osnową książki o. Roberta Kennedy’ego, jezuity i mistrza zen, zatytułowanej Dary zen dla chrześcijan. Dzieło o pasterzu opisuje dziesięć stacji poszukiwań przezeń wołu. Ostatnia stacja to „Wejście na rynek z otwartymi dłońmi”. W trzech pieśniach opiewa się tutaj Oświeconego na rynku. W ostatniej pieśni czytamy:
„Prosto w twarz wyskakuje żelazny pręt z rękawa.
Mężczyzna raz odzywa się językiem Hunów, raz po chińsku, z mocnym uśmiechem na policzkach.
Jeśli człowiek potrafi spotkać samego siebie, a jednocześnie pozostać dla siebie nieznanym – Otworzy się brama pałacu”.

***

Spotkać samego siebie, a jednocześnie pozostać dla siebie nieznanym.
I Bóg „odsłoni swe oblicze w niebie”. 

BOGDAN BIAŁEK, jest redaktorem naczelnym „Charakterów” i „Medytacji”, uczestnikiem Wspólnoty Modlitwy Wewnętrznej „Melete” w klasztorze pallotynów na Karczówce w Kielcach.

MEDYTACJA DOSTĘPNA W PUNKTACH SPRZEDAŻY I NA WWW.SKLEP.CHARAKTERY.EU

medytacja plyta

wtorek, 30 wrzesień 2014 12:52

Bóg bez religii czy religia bez Boga?

Bóg bez religii czy religia bez Boga?- Warner nie boi się „szokować”, a jego talent pisarski sprawia, że jest jednym z najpopularniejszych blogerów wśród buddystów - zauważa jezuita, ksiądz Jacek Prusak. „Bóg nie istnieje” Brada Warnera to kolejna książka z serii Medytacja, która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Charaktery. Do 23 października publikację można nabyć w rewelacyjnej cenie w sklepie internetowym Charakterów.

 

Brad Warner to pod wieloma względami „nietypowy” mistrz zen, który w naszym kraju stał się znany dzięki książce Hardcore zen: Punck rock, filmy o potworach i prawda o rzeczywistości (Elay, 2010). Opisał w niej swoją drogę od punkowca, przez producenta filmowego, do kapłana buddyjskiego w tradycji Soto i nauczyciela zen.

 

Strona 5 z 24