piątek, 01 luty 2013 08:51

Uzdrawiająca uważność

Medytacja ma tak szybkie i pozytywne działanie, że zachodnie kliniki leczenia nowotworów włączają ją do programów terapii.

We współczesnym świecie stale jesteśmy narażeni na stres. W erze wielozadaniowości, życia w biegu, lawirujemy między pracą a domem, starając się jak najlepiej pogodzić wszystkie obowiązki. Nie dość, że ciągle oczekuje się od nas dyspozycyjności, to jeszcze jesteśmy bombardowani informacjami o niezliczonych zagrożeniach dla naszego zdrowia i życia. Choć zdajemy sobie sprawę z tych obciążeń i czujemy, że coś nam w życiu ucieka, to jednak trudno zdefiniować to ,,coś”... Łatwiej jest wyjaśnić i określić wpływ stresu na nasze funkcjonowanie.

 

 

Za jego przyczyną jesteśmy narażeni na choroby serca, depresje, zaburzenia lękowe, a także uzależnienia, bo wielu z nas radzi sobie z nadmiernym napięciem i obciążeniem, sięgając po używki (papierosy, alkohol), inni zaś objadają się, co wtórnie podnosi ryzyko zachorowania. Stres wpływa nie tylko na jakość życia poszczególnych osób, lecz także na funkcjonowanie całego społeczeństwa. Znacząco oddziałuje na jakość pracy zawodowej, zmniejszając jej efektywność, powoduje wzrost absencji pracowników, leży także u podłoża konfliktów między ludźmi. W ostatnich latach na Zachodzie ponownie zainteresowano się medytacją, szukając w niej antidotum na wszechobecny stres – to właśnie medytacja miałaby stać się owym ,,czymś”, co pomoże wypełnić pustkę w naszym życiu i da chwilę oddechu w codziennej gonitwie.

 

Medytacja to metoda pracy z umysłem, która angażuje długotrwałą uwagę, powoduje progresywny trening relaksacji mięśniowej i wyciszenie umysłu. Pozwala osiągnąć stan świadomości i zwiększyć akceptację.  W minionej dekadzie uzyskaliśmy dowody, że medytacja wywiera krótko- i długotrwały wpływ na ludzki mózg, poprawiając jego funkcjonowanie w wielu obszarach i zadaniach.

Filtr na mózg


Pierwszymi naukowcami zajmującymi się tym zagadnieniem byli Andrew Newberg i Eugene d’Aquili. W 2001 roku na University of Pennsylvania przeprowadzili badania z wykorzystaniem technik neuroobrazowania, w których uczestniczyli buddyści praktykujący medytację. W trakcie kontemplacji wstrzykiwano im radioaktywny marker, który w badaniu za pomocą SPECT (tomografia emisyjna pojedynczych fotonów) – ukazywał obraz aktywnych obszarów mózgu w szczytowym momencie medytacji, kiedy to medytujący doświadczali odmiennego stanu świadomości. 

Odkrycia, których dokonali Newberg i d’Aquili wskazywały, że medytacja wyzwala dwie istotne zmiany o podłożu neuronalnym. Po pierwsze zaobserwowano wzrost aktywności w obszarach płata czołowego związanych z długotrwałym utrzymaniem uwagi oraz spadkiem aktywności w sąsiednich obszarach, odpowiedzialnych za złożone procesy poznawcze. To efekt ,,odfiltrowania” zbędnych informacji, aby zapobiec rozproszeniu uwagi. Im więcej uwagi poświęcamy jednemu przedmiotowi, tym łatwiej utrzymać skupienie.

Kluczowym zjawiskiem w opisywanym procesie jest zmiana aktywności neuronalnej z lewo- na prawopółkulową, jako że uwaga jest przede wszystkim funkcją prawej półkuli mózgu. Dzięki tej zmianie uzyskujemy dostęp do intuicyjnego i abstrakcyjnego sposobu myślenia i spostrzegania, za które również odpowiada prawa półkula. Badacze stwierdzili również spadek aktywności obszarów płata ciemieniowego odpowiedzialnych za naszą orientację w czasie i przestrzeni, granice pomiędzy Ja a otoczeniem oraz zdolność werbalnego wyrażania uczuć. 

Dr Shanida Nataraja jest neuronaukowcem oraz ekspertem komunikacji medycznej. Uzyskała stopień doktora w dziedzinie neurofizjologii na University of London, odbyła staż podoktorski w Johns Hopkins University School of Medicine w Baltimore. Jej zainteresowania naukowe dotyczą plastyczności mózgu oraz jej związku z procesami uczenia się i pamięci. Autorka książki The Blissful Mind, dotyczącej wpływu medytacji na umysł i ciało.
Cały tekst w „Medytacji”- zeszycie nr 2
KUP E-WYDANIE

Przeczytano 7938 razy