piątek, 10 grudzień 2010 12:10

Moc prostoty

Gromadzimy rzeczy, nie zastanawiając się nawet, czy rzeczywiście są nam potrzebne. Wanda Urbanska proponuje inny sposób na życie – Simple Living.

AGNIESZKA CHRZANOWSKA: Być czy mieć – co jest ważniejsze?

WANDA URBANSKA: –
„Być” jest znacznie ważniejsze niż „mieć”. Przecież to, co posiadamy, tak naprawdę przelatuje przez nasze dłonie. Oczywiście potrzebujemy pewnych dóbr, by podtrzymać życie: chleba, dachu nad głową. Nie potrzebujemy jednak coraz większych domów i samochodów, większych szaf i niezliczonej liczby gadżetów. Im więcej posiadamy, tym większy ciężar dźwigamy. 

Jednak bardzo trudno jest nam rozstać się ze swoimi rzeczami.

– Wyrzucanie rzeczy to właśnie brzemię posiadania. Jest elementem „wielkiego życia”, życia wśród nadmiaru dóbr.  

A czy to, co mamy, mówi coś o nas samych? Kim jesteśmy bez tego, co posiadamy?

– Jeżeli próbujemy określać, kim jesteśmy poprzez rzeczy, które posiadamy, to znak, że obraliśmy złą drogę. Przecież przychodzimy na świat jako określone jednostki, nie potrzebujemy rzeczy,
by zdefiniować, kim jesteśmy.
W podobny sposób opuszczamy świat. Rodzimy się z duchem, który stanowi naszą esencję. Życie powinno być poszukiwaniem naszego prawdziwego „ja” – i tym właśnie jest.

 To jest prawdziwe życie?

– Autentyczne życie to poszukiwanie znaczenia, tworzenie społeczności w sensie lokalnym, regionalnym, narodowym i globalnym oraz działania na rzecz społeczności.   

Czy Simple Living jest sposobem na prawdziwe życie?


– Simple Living to styl życia i jednocześnie filozofia, która koncentruje się na zarządzaniu środowiskiem, rozważnej konsumpcji, zaangażowaniu w życie społeczności i odpowiedzialności finansowej. Wszystkie te elementy są ze sobą powiązane. Mój ojciec urodził się w Polsce, około 1950 roku został obywatelem amerykańskim.
Zawsze fascynowała mnie filozofia i praktyka prostego życia widoczna wśród Polaków. Kiedy w 1977 jako studentka przyjechałam do Polski, zachwyciło mnie to, z czym się spotkałam – głębia wiedzy, silne wartości społeczne, zafascynowanie historią, szacunek dla starszych, uprzejmość i gościnność, niski materializm.

Wokół nas jest jednak tyle dóbr, które kuszą i zachęcają do korzystania z nich. Jak wobec takich pokus praktykować Simple Living?

– Simple Living zyskuje szczególne znaczenie właśnie w obliczu nadmiernej konsumpcji. Naszemu człowieczeństwu zagraża komercja. Bardzo często na przykład ludzie budują swoją tożsamość w oparciu o logo czy markę produktów, a nie rodzinę, narodowość czy religię. Nasze życie ulega coraz większej monetyzacji. Przeliczamy je na pieniądze i nabywane dobra. Tłumimy naszą naturalną hojność i empatię, a koncentrujemy się na zyskach, na posiadaniu. Simple Living wskazuje nową drogę życia. Pokazuje, jak odzyskać powiązania z innymi, z naturą, z naszym człowieczeństwem. Teraz to jest bardzo potrzebne, bardziej niż kiedykolwiek. Niedawno wróciłam z siedmiomiesięcznego urlopu naukowego, który spędziłam w Polsce. Muszę przyznać, że Polacy nie wpadli w pułapkę konsumpcjonizmu zastawioną przez Zachód. Wciąż podtrzymują swoje wartości i kulturę, powinni jednak zachować ostrożność i strzec się zdradliwych macek komercji. 

Co Pani poradzi tym, którzy chcieliby zmienić swoje życie i rozpocząć Simple Living?


– Zróbcie bilans swojego życia. Określcie, czy to, co robicie i jak żyjecie zgadza się z waszymi najwyższymi wartościami i marzeniami. Uporządkujcie swoje finanse. Żyjcie oszczędnie. Spłacajcie długi. Budujcie społeczność i żyjcie w teraźniejszości. Wyrażajcie wdzięczność za to, co otrzymujecie od innych. 

Dziękuję za rozmowę.

Wanda Urbanska jest absolwentką Harvard University. Autorka i gospodyni programu telewizyjnego „Simple Living with Wanda Urbanska”, w którym zachęca widzów do zmiany stylu życia, odrzucenia nadmiernego konsumpcjonizmu i zastąpienia go prostotą. Autorka książek poświęconych tematyce Simple Living: Less is more, The heart of simple living, Nothing´s too small to make a difference, Simple living.
Przeczytano 3939 razy
Więcej w tej kategorii: « W świecie przedmiotów