wtorek, 06 marzec 2012 14:10

Spis treści

Miska Buddy

Orioki znaczy „w sam raz”. Podczas tej praktyki studiujemy naszą łapczywość i chciwość; niecierpliwość i pośpiech. Aż wreszcie możemy ujrzeć świat piękny i prosty, bez początku i bez końca.
Znajdujemy go na dnie miseczki.

Duchowa strawa

Kuchnia żydowska bardziej niż jakakolwiek inna związana jest z tradycją, religią i nakazami Bożego Prawa. Nic dziwnego, że religijny Żyd wciąż zastanawia się, co i kiedy je, z czego i jak została przygotowana potrawa.

Święte niejedzenie

Nasza zależność od pokarmu i materii nie jest totalna i absolutna. Dowodem na to jest post. Połączony z modlitwą, łaską i służbą Bogu – afirmuje prymat ducha. Poprzez post człowiek może odnowić właściwą sobie naturę.

Od świętego do benedyktynki

U początku klasztornej kuchni stoi reguła zakonna zredagowana przez św. Benedykta z Nursji, opata klasztoru na Monte Cassino, patrona Europy. To on ustalił główne zasady mniszej diety, które od półtora tysiąca lat nie tracą na popularności. Ich podstawą jest harmonia ducha i ciała.

Na drodze siedmiu smaków

Słodki, słony, kwaśny i gorzki – przy pomocy tych czterech smaków opisujemy nasze ulubione i znienawidzone potrawy. Ale nasz mózg czuje więcej smaków: mydlany, metaliczny
i umami. Jest jak wielka książka kucharska, do której pamięć ciągle dopisuje nowe kompozycje smakowe...

Mózg głodny jak wilk

Nasz mózg jest potwornie samolubny. To on decyduje kiedy, ile i co jemy, a najważniejsze jest dla niego uzupełnienie braków energetycznych. Czy to znaczy, że to nie my jesteśmy
winni swojej otyłości?

Kilogramy emocji

Jedzenie bywa plasterkiem na całe zło. Cudownym środkiem, który zaspokaja wszelkie nasze potrzeby. Zażywamy go więc, przeżywając emocje. Emocje z czasem mijają, ale nie bez śladu. Zostają po nich kilogramy. Realne – choć emocjonalne.

Powiedz mi co jesz...

Jesteśmy coraz grubsi, a prym w statystykach otyłości wiodą Amerykanie. Jeszcze sto lat temu nie mieli problemów z utrzymaniem prawidłowej wagi ciała, choć ich dieta wcale nie była niskokaloryczna. Dlaczego?

Sztuka smakowania chwil

Podobno życie jest jak butelka wina: niektórym wystarcza lektura etykiety na butelce, inni wolą jej zawartość – chcą poczuć zapach i smak. Takie doświadczanie swojego życia jest warunkiem rozwoju osobistego. Kto nie potrafi celebrować chwil, ten nie celebruje siebie i innych ludzi.

Sedno w smaku

W chwilach decydujących pożądamy rzeczy najprostszych, z którymi kojarzy się nam sedno istnienia. Żadnego rubato, żadnych dodatkowych nut. Ma być prosto i wyraźnie. Wino,
chleb, cebula, pomidory i oliwa. I ser kozi. I nic więcej.

Uczta nad jeziorem Como

To miało być zwykłe spotkanie, a jednak pozostało w mojej pamięci jako magiczne popołudnie. Zapierający dech w piersiach widok na jezioro, delikatny powiew wiatru przynoszący świeżą bryzę. Zieleń ogrodu, biel obrusu, smaki i zapachy włoskich potraw.

Świat podany na talerzu

Gdy ucztujemy z myślą, że to grzech, jedzenie kiśnie nam w żołądku. Gdy zaś dajemy sobie na to ucztowanie przyzwolenie – przyjemność pomnaża się. Ucztowaniem możemy dokładać sobie do życia coś ważnego – mówi Maria Jarymowicz.

Leniwy smakosz w kuchni Freuda

Jak smakują erogenne ciasteczka albo megalomańska korona z pieczeni jagnięcej? Specjały z kuchni Zygmunta Freuda nie byłyby znane polskim miłośnikom ojca psychoanalizy, gdyby nie profesor Jacek Bomba, wybitny psychiatra i wytrawny kreator potraw.

Menu na szczęście...

Najbardziej lubię śniadania na ganku. Chrupiące bułeczki w koszyku, twaróg z koperkiem, konfitury i miód, świeże masło. A kiedy już wszyscy są przy stole, wnosimy porcelanowy dzbanek
z długo parzoną kawą i dzbanuszki ze śmietanką. Jak to pachnie!

Życie jak fasoli łuskanie

Pisarz musi znać się na wszystkim. Na gotowaniu też. Dlatego Wiesław Myśliwski, wybitny polski prozaik i eseista, doskonale wie, jak przyrządzić gicz cielęcą z kopytkami i żur według zapomnianej receptury spod Sandomierza.

Trzy strefy

Europa dzieli się na strefę wina, strefę piwa i strefę wódki. Wszelkie pozostałe różnice europejskie są tego – w mniejszym bądź większym stopniu – pochodnymi. Europa dzieli się na trzy strefy
i cała reszta jest tego efektem.

Chleb nasz powszedni

Chleb zrobiony na zakwasie, z żytniej mąki, z niewielkim dodatkiem mąki pszennej, wody, mleka, nasion słonecznika, maku i soi oraz przyprawiony solą i cukrem... Dla Agnieszki
Gajdy-Sokołowskiej ten babciny przepis na chleb stał się... przepisem na życie.

Glina od kotleta

Komisarz Nemhauser z powieści kryminalnych Wiktora Hagena to znakomity glina i... jeszcze lepszy kucharz. Do marnej pensji policjanta dorabia w knajpie "Czarny Tadek", dyrygując
gromadką nielegalnie zatrudnionych Ukrainek. Co gotuje? Czym podjąłby bohaterów innych kryminałów?

Apetyt na słowa

Czytanie książek jest jak piknik, który przeradza się czasem w prawdziwą ucztę. Ucztę egalitarną, bo smakiem słów może się delektować każdy...

Jak smakuje kino

Wybitni reżyserzy filmowi nie redukują stołu z jadłem do wymiaru dekoracyjnej martwej natury. Luis Buñuel w swojej „Drodze mlecznej” przeniósł kulinarną metaforykę
na grunt… rozważań teologicznych.

Przeczytano 8936 razy