piątek, 22 marzec 2013 08:35

Wakacje? Zrób to sam!

Wyjechać na Lazurowe Wybrzeże, do Egiptu czy Afryki bez pośrednictwa biura podróży? Zwiedzać Toskanię na własną rękę, a nie z wycieczką grupową? Samodzielna organizacja podróży w nawet bardzo odległe miejsca nie jest wcale taka trudna. Jak to zrobić? Oto przewodnik krok po kroku.

 

Po pierwsze: dlaczego?

 

Dlaczego warto samemu organizować wakacje? Bo dzięki temu możemy odkrywać więcej i intensywniej niż turysta, który wykupił wyjazd z biurem podróży. Nie ogranicza nas czas wyjazdu ani terminy pobytu. Tydzień, dziesięć dni, a może dwa tygodnie – to od nas zależy, na jak długo wyjedziemy i kiedy wrócimy. Możemy wydłużyć lub skrócić pobyt, za który zapłacimy znacznie mniej. Jeśli na przykład wybierzemy się na tydzień do Portugalii, orientacyjny koszt wyjazdu dla dwóch osób na wycieczkę tego typu z biurem podróży to ok. 6000 zł (ale do tego doliczyć trzeba jeszcze tzw. kieszonkowe), tymczasem zorganizowany samodzielnie będzie kosztował ok. 5000 zł (razem z kieszonkowym).

Zatem nie dość, że samodzielnie zorganizowany wyjazd jest tańszy, to jeszcze daje więcej okazji, by poznać prawdziwą kulturę i obyczaje mieszkańców kraju, a nie turystyczną papkę serwowaną masom. Nabieramy pewności siebie, otwieramy umysł na różnorodność świata oraz uczymy się ufać swoim decyzjom. Plusem podróży „szytych” przez nas samych, na własną miarę i podług własnego gustu jest również to, że nie musimy obawiać się upadłości biura podróży, a co za tym idzie straty pieniędzy i miłych wakacyjnych wspomnień. To dlatego idea „holidays – do it yourself” jest coraz bardziej popularna za granicą, a i u nas ostatnio cieszy się dużym zainteresowaniem.   

 

Po drugie: dokąd?

 

Zdecydujmy, jaką formę będzie miał nasz wyjazd: czy interesuje nas zwiedzanie, aktywny wypoczynek, czy błogie lenistwo. Złote plaże, góry, a może „objazdówka” po kraju, który zawsze chcieliśmy zobaczyć? Załóżmy, że postawimy na Portugalię i Lizbonę, przy czym wyjazd ma mieć formę: zwiedzanie plus plażowanie. Przy planowaniu niskobudżetowego wyjazdu do jednego, konkretnego miejsca, bardzo ważna jest możliwość swobodnego wyboru termin urlopu.

 

Na pierwszy samodzielny wyjazd najlepiej wybrać kraje Europy Zachodniej i Północnej (np. Francję, Hiszpanię, Portugalię, Czechy lub Norwegię), które oferują wiele atrakcji, a dojazd czy lot do nich i baza informacji turystycznych są łatwo dostępne. Jeśli jednak marzą nam się dalsze wojaże, to na pierwsze wyprawy „do it yourself” polecane są Indie, Tajlandia lub Maroko. Warto jednak przygotować listę kilku miejsc, krajów, by porównać ceny i atrakcje, a następnie wybrać najlepszą opcję.   

 

Po trzecie: kiedy?

 

Gdy u nas deszcz i szaruga za oknem, w Indiach wszystko budzi się do życia, a w Brazylii kończy się wiosna i rozpoczyna gorące, wilgotne lato. Warto jednak podróżować poza sezonem turystycznym, by uniknąć wyższych cen i tłumów turystów. W krajach europejskich sezon turystyczny najczęściej rozpoczyna się w połowie czerwca i trwa do połowy września. Najlepiej zatem wybrać się miesiąc przed sezonem lub miesiąc po nim. Pogoda i tak jest już świetna! Po sprawdzeniu tabel klimatycznych dowiaduję się, że pod koniec maja Portugalia przywita nas przyjemną temperaturą 25–30°C. Zaplanujmy więc urlop w Lizbonie – wiemy już, kiedy się tam wybierzemy, ale jak dotrzemy?

 

CAŁY TEKST W „PODRÓŻACH” – WYDANIU SPECJALNYM „STYLÓW I CHARAKTERÓW”

Pismo do nabycia w salonach prasowych i na www.sklep.charaktery.eu

 

KRZYSZTOF GIERAK jest geografem, dziennikarzem, podróżnikiem i osobistym doradcą podróży. Działa w Tarnowskiej Fundacji Kultury i Sztuki. Od półtora roku mieszka i pracuje w Portugalii.

Przeczytano 13238 razy