Artykuły (3)

środa, 26 listopad 2014 11:42

Kościół i synagoga – wieki oddalania się

Dodane przez

synagoga i kosciol 500xWzajemne oddalanie się Kościoła i Synagogi można porównać do oddalania się kontynentów. Poczynając od pierwszego pęknięcia, dwa bloki stopniowo odsuwały się od siebie, lecz każdy z nich zachował znak wspólnego pochodzenia.

 

Linia złamania jest zauważalna na kartach Nowego Testamentu. Ewangelie przytaczają liczne kontrowersje przeciwstawiające Jezusa i jego uczniów autorytetom żydowskim. Mateusz w długiej diatrybie piętnuje „uczonych w piśmie i faryzeuszy hipokrytów”. Paweł w gniewie posuwa się aż do powiedzenia, że „Żydzi nie podobają się Bogu i są nieprzyjaciółmi rodzaju ludzkiego”, a księga Apokalipsy mówi nawet o „synagodze Szatana”.

środa, 12 listopad 2014 13:16

Napisz list do Boga

Dodane przez

list maleJeśli mógłbyś/mogłabyś zadać Bogu jedno pytanie, to jak by ono brzmiało? Gdybyś mógł/mogła usiąść na ławce w parku obok Niego, to co chciałbyś/chciałabyś Mu powiedzieć, wykrzyczeć, wypłakać? Napisz list do Boga i przyślij na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

 

Po porwaniu i zamordowaniu trzech izraelskich studentów w czerwcu tego roku, rabin Nathan Lopes Cardozo, nazywany „ambasadorem sumienia”, napisał do Boga list otwarty. Napisał przejmująco, otwarcie, słowami pełnymi bólu i sprzeciwu. Słowami wprost z serca pyta, jak mogło dojść do tej tragedii w Jego obecności. Przyznał, że niełatwo mu to wszystko pojąć i coraz trudniej żyć pośród pytań, na które nie zna odpowiedzi. Jednak nie przestaje ich zadawać.

 

PRZECZYTAJ NADESŁANE LISTY

środa, 12 listopad 2014 13:30

List otwarty do Boga

Dodane przez

List otwarty do Boga malePanie Wszechświata! Wybacz mi, proszę, ale muszę mówić do Ciebie słowami sprzeciwu. Nie mogę inaczej, bo życie znów stało się bardzo trudne...

 

W ostatnich tygodniach my, wszyscy mieszkańcy Izraela, staliśmy się jedną rodziną. Porwano bowiem i brutalnie zamordowano trójkę naszych dzieci. Jak nigdy wcześniej, zbieraliśmy się razem, by prosić Ciebie o pomoc. Miliony naszych modlitw wznosiły się do Twego świętego tronu: błagaliśmy o ratunek dla nich. Nigdy nie było takiej jedności pośród nas jak w tym czasie. Modliliśmy się i modliliśmy niemal do utraty przytomności.

 

Modlili się ludzie pobożni, niezbyt religijni, a nawet krytycznie nastawieni do religii. Lecz Ty nas boleśnie zawiodłeś. Rankiem poprzedniego wtorku nie byłem pewien, czy modlić się do Ciebie. Tyle było bólu, tyle bólu. Pomyślałem, że może powinniśmy wszyscy pójść do synagogi, stanąć przed Arką Przymierza i uroczyście ogłosić, że nie będziemy już więcej mówić do Ciebie i przestaniemy śpiewać Twoją chwałę.