poniedziałek, 26 listopad 2012 12:25

Bezbarwne języki

Ani koralowy, seledynowy, lazurowy, ani nawet zwykły czerwony, zielony czy niebieski... Są języki, w których nie ma pojęcia barwa, a pytanie „Jakiego to jest koloru?” nie pojawia się. 

 

Wybitna lingwistka prof. Anna Wierzbicka zagadnieniu koloru w różnych językach poświęciła artykuł opublikowany na łamach „Jour­nal of the Royal Anthropological Insitute”. W swoich badaniach nad Naturalnym Metajęzykiem Semantycznym, poszukując pojęć uniwersalnych, obecnych we wszystkich językach, odnalazła także wiele słów, których brak w niektórych językach zaskakuje osoby z naszego obszaru kulturowego. Profesor Wierzbicka odkryła, że słów określających kolor nie ma w wielu językach z obszaru Australii, Nowej Gwinei oraz Azji, a posługujące się nimi osoby spostrzegają i ujmują rzeczywistość nie w terminach barwy, a raczej przez porównanie z konkretnym przedmiotem.

 

 

Na przykład w australijskim języku Warlpiri można odnaleźć słowa opisujące wizualny aspekt rzeczywistości, takie jak: yukuri-yukuri (trawa-trawa), używane dla tego, co przypomina zieloną roślinność po deszczu, czy kunjuru-kunjuru (dym-dym), które można przetłumaczyć na znane nam kolory jako „ciemnoniebiesko-dymno-szary-fiolet”.

Przeczytano 7698 razy