Artykuły (10)

wtorek, 11 luty 2014 14:42

Samotność, która nie zabija

Dodane przez

Spotkanie z cyklu „Duchowość na 1. piętrze”

CJP2_m

czwartek, 12 grudzień 2013 11:45

Kalendarz Zen 2014

Dodane przez

kalendarz_wybor

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kalendarz Buddyjskiej Wspólnoty Zen Kannon.
Kalendarz jest formą cegiełki na budowę ośrodka medytacji w Kącikach koło Warszawy.
Kalendarz zawiera wiele pięknych zdjęć wykonanych przez członków sanghi oraz cytatów mistrzów Zen – Shunryū Suzukiego oraz Jakusho Kwonga.

 

Format kalendarza: 220x300 mm,
28 stron, papier kredowy, mat 170g.

 

 

czwartek, 06 listopad 2014 14:16

Jak zmotywować się do nauki?

Dodane przez

Nauka, zwłaszcza samodzielna, nie przychodzi nam z łatwością.

piątek, 06 grudzień 2013 09:38

Matka medytująca

Dodane przez

matka_medytujacaPo urodzeniu syna zaczęłam szukać własnych kroków w tańcu między marszem praktyki medytacji a pląsami rodzicielstwa. Szukałam
odpowiedzi na pytanie: czy macierzyństwo może rzeczywiście być formą praktyki równie istotną jak monastyczna ścieżka?


Przez kilka pierwszych tygodni życia mój syn Skye zasypiał tylko wtedy, gdy mógł słyszećrytm mojego serca. Od północy do świtu leżał na mojej piersi, co dwie godziny budząc się, by się mocniej przytulić. W ciągu dnia drzemał, kołysany w moich ramionach, a na jego twarzy emocje przewijały się jak w kalejdoskopie – od radości, przez irytację, zachwyt, niepokój, po zdziwienie.

 

wtorek, 08 październik 2013 08:29

Dar „Niewiedzy”

Dodane przez

Jestem przekonany, że żydzi i chrześcijanie mogą docenić troskę, z jaką buddyści zen traktują kwestię „prawdy” oraz niemożność  poznania jej przez człowieka.

 

Wielu poszukuje wołu,Lecz widzieli go nieliczni.

Czy znalazł go pasterz na północnym czy na południowym zboczu góry?

Jedna droga światła i ciemności, na niej każda rzecz odchodzi i przychodzi.

Jeżeli na takiej drodze znalazł się pasterz Wszystko jest w porządku. 

 

Podobnie jak pasterz wielu wyrusza na poszukiwanie wołu, symbolu naszej prawdziwej natury. Pragnienie poszukiwania i praktykowania to pierwszy krok. Drugim krokiem jest uwolnienie wszystkiego, co wydawało nam się pewne. Autor wiersza opisującego ten obraz mówi, że nasze pragnienie pewności, iż znajdujemy się na właściwej ścieżce lub zmierzamy w stronę jakiejś niezmiennej prawdy, na pewno utrudni nam podróż. Według niego „jedna droga światła i ciemności” jest tą, która niczego nie spostrzega i nie posiada żadnej prawdy. Poeta zapewnia nas, że kiedy pasterz podąża ścieżką niewiedzy, „wszystko jest w porządku”. Kwestia bycia na „jednej drodze światła i ciemności”, z którą wszystko „odchodzi i przychodzi” przypomina mi 8. koan patriarchy Buddhanandi. Buddhanandi zwraca się do swojego nauczyciela, Vasumitry: „Przyszedłem, aby porozmawiać z tobą o prawdzie”.

wtorek, 01 październik 2013 12:55

Piszcie do „Medytacji”

Dodane przez

shutterstock_listy Zapraszamy Was do zadawania pytań i dzielenia się refleksjami na temat Waszych osobistych doświadczeń związanych z praktyką medytacji. Najciekawsze listy opublikujemy w kolejnych zeszytach, a na Wasze pytania odpowiedzą nauczyciele medytacji.

 

Najnowsze wydanie specjalne pt. „Medytacja” to już trzeci zeszyt poświęcony tej tematyce.  W numerze przeczytacie między innymi o wpływie medytacji na rozwój wewnętrzny i duchowość człowieka, dowiecie się, po co i jak medytować, jakie są duchowe dary dialogu międzyreligijnego i jak ów dialog jest relizowany w lubińskim Ośrodku Medytacji Chrześcijańskiej.

 

Zapraszamy Was do nie tylko do lektury „Medytacji”, ale i do zadawania pytań i dzielenia się refleksjami na temat Waszych osobistych doświadczeń związanych z praktyką medytacji. Najciekawsze listy opublikujemy w kolejnych zeszytach, a na Wasze pytania odpowiedzą nauczyciele medytacji.

Piszcie na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Listy możecie również przysyłać pocztą tradycyjną na adres: Wydawnictwo „Charaktery”, ul. Paderewskiego 40, 25-502 Kielce, z dopiskiem „Medytacja”.

 

foto: shutterstock

 

 

 


piątek, 11 październik 2013 11:56

Lekcje z jogi

Dodane przez

Ćwiczę trwanie wobec tego, czego nie chcę, ćwiczę bezruch, który nie jest martwy. Ćwiczę dystans: spokojne, zewnętrzne spojrzenie na własną niewygodę, agresję, lęk. Ćwiczę jogę tak, jakbym ćwiczyła życie.

Na moją pierwszą lekcję jogi poszłam do dużej, raczej obskurnej sali na krakowskim Podgórzu. Stanęłam na wytartej macie i poczułam: jestem u siebie. To było dziwne, niezrozumiałe uczucie. Mimo to po kilku zajęciach porzuciłam jogę. Wróciłam do niej dopiero osiem lat temu, w tak zwanym trudnym momencie życia, niosąc w sobie wspomnienie tamtego uczucia. Zaczęłam swoje drugie podejście do jogi – albo to joga zaczęła swoje drugie podejście do mnie. Tym razem zostałam na dobre. Praktykuję odmianę jogi, która nazywa się hatha joga. Po ośmiu latach regularnych zajęć ciągle czuję się początkująca. Przede mną jeszcze wiele pracy. Kiedy ktoś zaczyna chodzić na jakieś zajęcia, inni zadają mu sakramentalne pytanie: co ci to daje? I ja wielokrotnie byłam o to pytana: ale co właściwie daje ci joga? Nie lubię tego pytania; czuję, że takie „handlowe” podejście jest sprzeczne z jej istotą. Ale umiem powiedzieć, czego uczę się od jogi. I o tym spróbuję napisać. O czterech najważniejszych zdaniach, jakie usłyszałam na jodze – i o tym, dlaczego wydały mi się tak ważne. 

piątek, 27 wrzesień 2013 11:32

Kto jest w ciszy

Dodane przez

Moją medytacją jest Modlitwa Jezusowa: „Panie, Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nad nami”. Mowa w niej o naszej kruchości i pragnieniu łaski, a także o miłości Boga, która nas chroni i zbawia, ponieważ jest silniejsza od naszych grzechów - mówi arcybiskup Kallistos.

 

Piotr Żak: Czy Ekscelencja medytuje?
Biskup Kallistos: Moją medytacją jest Modlitwa Jezusowa. Oczywiście, mamy modlitwę Officium Divinum, mamy zalecane modlitwy poranne i wieczorne, jednak kiedy chcę się pomodlić bardziej osobiście, intymnie, korzystam z Modlitwy Jezusowej. Lubię taką jej postać: „Panie, Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nad nami”. Moja modlitwa nie trwa długo, 20–30 minut rano i nieco krócej wieczorem.

piątek, 20 wrzesień 2013 11:33

Wszystko i prawie nic

Dodane przez

Jest w Polsce taki klasztor, w którym obecność buddysty nie budzi zakłopotania, a regularne spotkania z buddystami są czymś normalnym. To zasługa ojca Jana Berezy, w którego życie wpisany był dialog.

 

Na dialog międzyreligijny można spojrzeć z różnych perspektyw. Znawcy mówią o wielu modelach dialogu. Jego uczestnicy angażują się na różnych płaszczyznach, a on sam przybiera rozmaite formy, od kurtuazyjnego spotkania po głęboką przyjaźń. Nie zamierzam tutaj oceniać tych modeli i postaw w celu wskazania najlepszej formy dialogu na dziś. Chciałbym raczej podzielić się pewnym doświadczeniem dialogu, realizowanego nie tyle poprzez słowa i debatę, co przez wspólne przebywanie i osobiste więzi. Chcę opowiedzieć o przyjaźni, która od 25 lat wydarza się pomiędzy wspólnotą benedyktynów w Lubiniu a wyznawcami buddyzmu, przede wszystkim warszawską sanghą zen Kannon oraz roshim Jakusho Kwongiem, mistrzem zen w tradycji soto.Nie mogę przy tym nie wspomnieć o wartości i wyjątkowości spotkań z Lamą Rinczenem i społecznością Bencien Karma Kamtsang, roshim Hoitsu Suzukim i mnichami klasztoru Eihei-ji w Japonii oraz innymi. Ćwierć wieku to sporo czasu – wiele się wydarzyło, chociaż nie wydarzyło się właściwie nic szczególnego.

czwartek, 03 październik 2013 09:52

Spotkania ze świetlistą duszą

Dodane przez

Znalazła w sobie przestrzeń dla wielu kultur i religii. Była jak pomost. Wanda Dynowska - mistyczka i joginka, „przybrana matka” Dalajlamy.

 

W 2009 roku, pracując nad raportem „Z misją do Dalai Lamy – Tybetańska diaspora w Indiach” na zlecenie europarlamentarzystki Hanny Fołtyn-Kubickiej, podróżowałem po tybetańskich miejscach osiedleń w Indiach. Nie zdawałem sobie wtedy sprawy, że podążam śladami Wandy Dynowskiej, nazywanej przez Hindusów „Umadevi”, czyli Świetlista Dusza – polskiej pisarki, tłumaczki, działaczki społecznej, popularyzatorki teologii i filozofii, założycielki i organizatorki Biblioteki Polsko-Indyjskiej. Wanda Dynowska (1888–1971) była wybitną i znaczącą postacią, ambasadorką kultury polskiej w Indiach i indyjskiej w Polsce. Łączyła zainteresowanie literaturą i filozofią oraz działania społeczne i polityczne z głębokim przeżyciem religijnym i mistycznym.