Felietony (5)

piątek, 19 marzec 2010 08:39

Zbyt intensywna sztuka życia - Adam Nowak

Dodane przez
W połowie lat siedemdziesiątych chodziłem do szkoły podstawowej. Dawno? Dość dawno. Jak na potrzeby tego tekstu – wystarczająco. Na plastyce otrzymaliśmy zadanie pt.: „Jak wyobrażam sobie świat w roku 2000”. Dla dwunastolatka temat atrakcyjny, pobudzający wyobraźnię, jednocześnie dający możliwość upustu zgromadzonych informacji o świecie oraz kreatywnego rozwinięcia dynamicznej, dziecięcej wiedzy. Na kartkach pojawiły się obrotowe domy, latające samochody, roboty do wszystkiego, ludzie ubrani w stroje nie z tej ziemi. Unoszące się w powietrzu miasta, podróże wehikułami w przeszłość i w przyszłość. Miniaturowe telewizorki. Z tych wszystkich dziecięcych wizji wyciągam jedną – miniaturowy telewizorek. Prawie każdy go dzisiaj ma. I jeszcze bardziej miniaturową kamerę. W telefonie. Też niewielkich rozmiarów. I większość z nas nie pamięta numerów najbliższych. Taki efekt uboczny.
czwartek, 13 styczeń 2011 10:47

Przez żołądek do zdrowia

Dodane przez
Zastanawiasz się, co dziś zjeść, jakie danie przygotować jutro, pojutrze i w kolejne dni? Jeśli tak, jest to najlepszy moment, by zdać sobie sprawę, że każdy atom naszego ciała jest odzwierciedleniem pożywienia, które jemy, płynów, które pijemy i powietrza, którym oddychamy.

Kup książkę Toma Kirkwooda „Czas naszego życia”

A to znaczy, że przeciętny Włoch w sporej części składa się z makaronu, Japończyk – z sushi, a Anglik – z frytek i kurczaka.
Nic nie jest tak ważne dla biologii naszego organizmu jak jedzenie. Pożywienie jest budulcem ciała i dostarcza mu paliwa, a w dłuższej perspektywie pozwala nam rozmnażać się. Jedzenie jest nie tylko źródłem wielkiej przyjemności, ale też podstawą długiego i zdrowego życia.

Niedawno przeprowadzono szerokie badanie dotyczące nawyków żywieniowych Europejczyków. Wzięło w nim udział aż 75 tys. osób z różnych krajów. Badacze sprawdzali, na ile ich sposób odżywiania odpowiada tzw. diecie śródziemnomorskiej, czyli bogatej w świeże owoce i warzywa, oliwę z oliwek oraz zawierającej umiarkowane ilości czerwonego wina. Następnie sprawdzali zapadalność na różne choroby oraz umieralność osób biorących udział w badaniu. Okazało się, że osoby stosujące dietę śródziemnomorską żyły dłużej!
piątek, 19 marzec 2010 09:06

Chce się żyć. I to jak - Magda Umer

Dodane przez
Niedawno skończyłam 60 lat i (niewykluczone, że z tego powodu) otrzymałam propozycję od moich ulubionych „Charakterów”, aby „od czasu do czasu” napisać parę słów na temat umiejętności radowania się życiem w sytuacji, kiedy tak naprawdę ma się Je już za sobą. Dawniej ludzie nie żyli tak długo. Dawniej człowiek w moim wieku grzał się przy piecu, przedrzemywał kolejne dni, miesiące, a jak Bóg dał, to i lata. A dziś? Moje pokolenie otrzymało od Losu prezent: niedopuszczalnie młodą starość. I wypada ją jakoś zagospodarować. Jeszcze się trochę widzi i słyszy, jeszcze pamięta to i owo. Jeszcze się nie chce umierać. A nawet, szczególnie w dni słoneczne, chce się żyć. I to jak!
czwartek, 13 styczeń 2011 09:37

Narodziny

Dodane przez
Człowiek rodzi się zawsze z drugiej osoby i dzięki niej. Tą osobą może być tylko Kobieta. Jedynie ona więc dotyka tajemnicy życia. Mężczyzna-filozof może jej tylko dociekać.

W moim życiu dwa razy spóźniłem się na śmierć; na szczęście jednak dwa razy przybyłem w porę na narodziny. Spóźniłem się na śmierć mojej Babci i mego Taty – gdy docierałem do szpitala, już nie żyli. Przybyłem zaś w porę na narodziny mych Synów. Dzięki temu mogłem podziwiać, jak nagle – gdzieś z łona mojej Żony – zaczęły się wyłaniać nagie, krzyczące istoty.

Dziwne, ale nie istnieje żaden słynny filozoficzny traktat o narodzinach. Natomiast na temat śmierci filozofowie napisali wiele. Dziwność tego faktu jest tym większa, że żaden człowiek nie przeżył własnej śmierci, choć przeżył własne narodziny. Co więcej, można umrzeć w samotności, ale nie można samotnie się urodzić. Człowiek rodzi się zawsze z drugiej osoby i dzięki niej.
czwartek, 13 styczeń 2011 10:59

Hobby trzeba mieć

Dodane przez
Choćby skromne i przez otoczenie zupełnie niedostrzegane, ale wypada. Dzięki posiadaniu hobby mamy poczucie wolności i udowadniamy całemu światu, że nikt nam na ciemię nie nadepnął, że zainteresowania i wiedzę mamy. Moje hobby to dygresja. Uwielbiam, ale wiem, wiem – w dygresji najważniejsza jest umiejętność powrotu do tematu głównego. Jeśli to potrafimy, natkniemy się na podziw i wdzięczność słuchacza, co z kolei daje nam pewność, że w przyszłości możemy liczyć na kolejne rozmowy.

Moja córka w dążeniu do posiadania hobby jest zaciekła i stara się kolekcjonować, co tylko może. Ostatnio oświadczyła mi, że kolekcjonuje piłkarzy. Świetnie – pomyślałam – zaczyna się.